Friday, 4 August 2017

DIY: poszewka na poduszkę ze zwykłej koszulki

Hej! Macie takie chwilę, w których nie wiecie, co ze sobą zrobić? A może szkoda Wam wydawać pieniądze? A w dodatku chcielibyście stworzyć coś oryginalnego, co przyda Wam się w Waszym domu? Na pewno każdy z  Was ma jakąś starą koszulkę, która albo jest za mała, albo już Wam się znudziła. Nic prostszego! Możemy z niej zrobić poszewkę na poduszkę! W szczególności osoby, które lubią frędzlę, powinny się w taką zaopatrzyć. 
Potrzebne nam będą:
koszulka, nożyczki, poduszka

Na początku przykładamy poduszkę do naszego materiału. Ważne, aby był on większy od poduszki. (Moje wypełnienie jest już w stanie krytycznym, gdyż ma już z 15 lat) 
Następnie obcinamy nożyczkami materiał wokół poduszki, pamiętając by koszulka była  większa niż poduszka (z każdej strony około 5-6 cm więcej). Mają powstać dwie osobne części koszulki, które mają się na siebie nakładać.
Z każdego rogu odcinamy kwadraty. Rozmiary według uznania, w zależności, jak długie chcemy mieć frędzelki.
Wycinamy paski wokół, nie przekraczając powierzchni przeznaczonej na poduszkę.
Z powstałych pasków, które są na przeciwko siebie robimy supełki/pętelki (najlepiej na dwa razy).
 Gdy zrobimy już trzy boki supełków, wkładamy poduszkę i postępujemy tak samo, jak wcześniej z ostatnim bokiem. Gotowe!
Z winy materiału-poduszki u mnie wyszedł bardziej kształt koła, ale i tak mi się podoba. Myślę, że to doskonały sposób by udoskonalić swoje wnętrze i dodać do niego coś oryginalnego, zwłaszcza, że możemy kombinować z kolorem i wzorem.

Jak Wam się podoba poduszka? Znaliście już wcześniej ten sposób? A może sami go wypróbujecie?

Monday, 31 July 2017

jezioro

Hej! Wczoraj byliśmy z chłopakiem i ze znajomymi nad jeziorem. W końcu udało mi się opalić, a raczej spalić, haha! Pogoda była cudowna. Było bardzo gorąco.. Większość czasu spędziliśmy w wodzie, gdyż nie dało się wytrzymać na tym słońcu bez ochłodzenia. Nareszcie skorzystaliśmy z lata. Jak byliśmy na krótkich wakacjach trzy tygodnie temu to nie udało nam się wejść do wody, bo pogoda była nijaka. Niby słońce świeciło, ale nie aż tak, żeby się kąpać.
A Wy jak spędziliście niedziele?

Thursday, 27 July 2017

lakiery hybrydowe

Hej, Niedawno wróciłam ze spotkania w pracy. Jakoś pogoda mnie przygnębia i od powrotu cały czas leżę. Nic mi się dzisiaj nie chcę, hah! Nie wiem, czy tylko ja się czuję taka zmęczona?

Ostatnimi czasy pokochałam lakiery hybrydowe. Co jak co, ale świadomość tego, że dziennie musiałam kiedyś malować paznokcie zwykłym lakierem mnie dobija. Nie wiem, czy tylko mi się tak krótko te zwykłe lakiery trzymają? Za każdym razem gdy myłam naczynia, miałam odpryski. Na szczęście znalazł się ktoś taki, kto wymyślił przecudowne lakiery hybrydowe. Od teraz mam spokój minimum na trzy tygodnie. Wiadomo, że nie każdemu odpowiada trzymanie jednego i tego samego wzoru, koloru aż tyle czasu. Moja przyjaciółka już po trzech dniach zmienia paznokcie. Nawet nakłada różne lakiery na hybrydy, haha! To nie dla mnie. 
Moja kolekcja nie zawiera za dużo lakierów, ale mi tyle wystarcza. Co jakiś czas pozwolę sobie coś dokupić w tajemnicy przed moim mężczyzną, gdyż ten twierdzi, że aż tyle lakierów wcale nie jest mi potrzebnych, bo i tak maluje zazwyczaj na jeden i ten sam kolor.
Mam lakiery z aliexpress, takie jak bling, rosalind, elite, sarneless- koszt ich w granicach 5-6złoty, a także z allegro color it silcare- koszt ich z przesyłką wynosi 6 złoty. Byłam też ciekawa, więc zamówiłam dwa lakiery semilac. Wczoraj mi przyszły i od razu musiałam jeden z nich wypróbować. Szczerze? Jestem trochę zawiedziona, a zarazem mam do Was pytanie. Nie wiem, czy to wina lampy, czy lakierów, ale jedne lakiery super się sprawują, a po innych robią się pęcherzyki pod lakierem, nie chcą schnąć. Najgorsze jest to, że z tej samej firmy jeden lakier jest super, a drugi tragedia. I to bez względu na markę. Myślałam, że z semilackiem będzie inaczej, a jest nawet gorzej niż z innymi. Czy może to być wina lampy?
A Wy lubicie lakiery hybrydowe? Czy wolicie malować paznokcie zwykłym lakierem?

Tuesday, 25 July 2017

musimy dawać z siebie 100%!


Bezradność- walczyć, czy się poddać.
Porażka- upaść, czy powstać.
Marzenie- dążyć do spełnienia, czy czekać, co przyniesie los.
Miłość- pielęgnować, czy ususzyć.
Przeznaczenie- poddać się mu, czy przejść obojętnie.
Płacz- smutek, czy radość.
Zazdrość- lęk przed utratą bliskiej osoby, czy szaleństwo.
Koniec- śmierć, czy nowy początek.
Młodość- beztroskie życie, czy liczenie się z konsekwencjami.
Starość- wolność, czy obowiązki.
Samotność- bycie otwartym na ludzi, czy podchodzenie do nich z dystansem.

Nikt za nas życia nie przeżyje. To od nas zależy, jak podejdziemy do danych wartości. Do nas należy ostateczny wybór. Możemy przeżyć życie, tak jak byśmy tego chcieli, z całych sił. Tylko musimy dać sobie szansę. Każdy z nas jest inny i dla każdego te słowa znaczą co innego. Ważne jest to, by mieć swoje zdanie i wolność w przeżywaniu własnego życia. Musimy dawać z siebie 100%, próbować i nie poddawać się, gdy coś za pierwszym razem nam nie wyjdzie.

Monday, 5 September 2016

Kopalnia Srebra

Hej :-)
W sobotę pojechaliśmy rodzinnie na wycieczkę do Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach. Była to moja druga wizyta w tym miejscu. Pomijając fakt, że wcześniej spałam tylko niecałą godzinkę i byłam zmęczona, dzielnie dotrwałam do samego końca. Po 1,5 km spacerku, nadszedł czas na przejażdżkę łódką. To nic, że woda miała cztery stopnie i o mało nie zamarzłam, haha 

Lubicie zwiedzać?

Thursday, 1 September 2016

czas płynie

Hej..
Nawet nie wiem, kiedy to wszystko zleciało. Dopiero teraz zrozumiałam, że nigdy nie będziemy mieli kontroli nad upływem czasu. Różne sytuacje i zdarzenia uświadamiają nam, że człowiek cały czas powinien iść naprzód. Musi sprostać wymaganiom i problemom, które spotka na swojej drodze. Życie płata nam różne figle, ale to my sami musimy wiedzieć, kiedy nadejdzie dla nas pora, aby się opamiętać i dorosnąć. Decyzję, które podejmujemy są wyłącznie naszą zasługą. Życie należy do nas i nikt za nas nie będzie go przeżywał. Pamiętajmy, każdą kłodę, którą spotkamy na naszej drodze, da się przeskoczyć. Czasem trzeba się poświęcić, spróbować znaleźć jakieś słuszne rozwiązanie. Wiadomo.. nigdy nie będziemy mieli pewności, że to była jedyna dobra opcja. Nawet jeśli po czasie zwątpimy i uświadomimy, że inna możliwość okazałaby się lepszą, zapomnijmy o niej i zadbajmy o to, co wybraliśmy za pierwszym razem.

Thursday, 24 December 2015

wesołych świąt

Wszystkim moim czytelnikom życzę Wesołych Świąt! Dobrego, spokojnego czasu spędzonego z rodziną. Radości i uśmiechu, którymi warto się dzielić. Przyjaciół wiernych, z którymi warto być i wiary, bez której nie da się żyć. A w sylwestra szampańskiej zabawy do białego rana. Niech nowy rok będzie dla Was nowym etapem w życiu!